Premier Tajlandii stracił posadę przez miłość do gotowania !
Pasja kulinarna Premiera pogłębia kryzys polityczny w Bangkoku
Stare porzekadło mówi, że droga do serca prowadzi przez żołądek. Ale jak się okazuje, to porzekadło nie odnosi się do serc dziewięciu sędziów Sądu Konstytucyjnego Tajlandii, którzy we wtorek 9.września 2008 orzekli, że Samak Sundaravej – Premier RząduTajlandii – zostaje pozbawiony urzędu, ponieważ prowadząc popularny program kulinarny w tajlandzkiej telewizji naruszył artykuł 267 Konstytucji, który zabrania łączenia stanowiska premiera z zatrudnieniem w prywatnych instytucjach.
72 letni Samak Sundaravej (wym. sa mak sun to:n vet) rozpoczął swoją karierę polityczną w latach siedemdziesiątych ub. wieku. Pełnił wiele funkcji parlamentarnych i rządowych. W 2007 roku, założył Partię Władzy Ludowej (People Power Party - PPP), został jej liderem i w grudniu poprowadził ją do wyborów. 28 stycznia 2008 w wyniku koalicji z pięcioma mniejszymi ugrupowaniami, parlament powierzył mu stanowisko szefa rządu.
Samak jest pasjonatem gotowania, wielbicielem tajskiej kuchni i uznanym krytykiem kulinarnym. Przygodę z gotowaniem rozpoczął mając 7 lat. Na bazie wieloletnich doświadczeń wydał znakomitą książkę kucharską “Chimpai Bonpai” - “Smakowanie i narzekanie”, która doczekała się już dziewięciu edycji. Oprócz klasycznych, tradycyjnych przepisów można tam też znaleźć różne modyfikacje autorskie, jak np. tajski specjał – Golonka Khao Kha Moo duszona w Coca Coli.
Samak jest doskonale znaną postacią wśród ogromnej rzeszy sprzedawców produktów żywnościowych w okolicznych sklepach i na ulicznych targowiskach Bangkoku, szczególnie wśród ulicznych sprzedawców w dystrykcie Saochingcha, który jest rajem dla wielbicieli doskonałego jedzenia.
Od początku lat 90-tych Samak promuje tajską sztukę kulinarną w radiu i telewizji. Zanim został premierem, przez ponad siedem lat prowadził cotygodniowy, telewizyjny program kulinarny, o tym samym tytule co jego książka - “Chimpai Bonpai” - “Smakowanie i narzekanie”. Jest to bardzo popularny show, w którym Samak w ciekawy i barwny sposób prezentuje arcydzieła tajskiej sztuki kulinarnej, przeplatając te prezentacje kąśliwymi tyradami politycznymi.
Wyniesienie Samaka na szczyty politycznej kariery spotkało się z entuzjastycznym przyjęciem wśród tajskich smakoszy. Oczekiwali oni, że telewizyjny show Samaka będzie kontynuowany po objęciu przez niego stanowiska premiera rządu.
Wcześniej, ustanowione przez armię władze spowodowały, że program telewizyjny Samaka zniknął z anteny na kilka tygodni. W styczniu, w chwilę po zaprzysiężeniu, Samak Sundaravej obiecał, że jego popularny, sobotni show telewizyjny wróci wkrótce na ekrany. Było to jego pierwsze oświadczenie polityczne po uzyskaniu nominacji.
Zaraz potem zaprosił reporterów gazet z prawie całej Tajlandii do swojego domu, gdzie osobiście przygotował dla nich tradycyjne potrawy tajskiej kuchni. Zresztą wielokrotnie - wcześniej i później - osobiście przygotowywał jedzenie dla wielu wybitnych postaci ze świata polityki, kultury i mediów. Na zdjęciu poniżej – Samak przygotowuje posiłek w czasie oficjalnej wizyty w Laosie w kwietniu 2008.
Zgodnie z zapowiedzią wznowił cykl programów telewizyjnych, w których zachwalał smaki tajskich potraw, prezentował sposoby ich przyrządzania, oprowadzał widzów po restauracjach, marketach i targowiskach, doradzając jak wybierać najlepsze produkty i potrawy.
W maju 2008 Samak zaprosił na lunch przygotowany przez siebie w ramach programu “Chimpai Bonpai” redaktorów tajskiego portalu kulinarnego ImportFood.com. Portal zamieścił relację z tych wydarzeń na swoich stronach wprowadzając kulinarny show Samaka do wirtualnego świata internetu. W czasie tej prezentacji Samak przygotował swoją ulubioną potrawę - Tom Kha Salmon - tajską zupę z łososia przygotowaną na bazie aromatycznego bulionu warzonego z dodatkiem trawy cytrynowej, sorgo, liści limonki i galangal, tajskiej przyprawy o smaku pieprzowo - imbirowym.
Ponowna aktywność Samaka w kulinarnych programach telewizyjnych nie spodobała się jego przeciwnikom politycznym, którzy wnieśli do Państwowej Komisji Wyborczej zarzut, że premier rządu narusza konstytucję podejmując równolegle pracę w prywatnych mediach.
Samak uznał ten zarzut za mocno dyskusyjny. W piśmie, które skierował 18 maja do Komisji Wyborczej, argumentował, że nie jest zatrudniony przez prywatne media, a także, że nie pobiera wynagrodzenia za prowadzenie telewizyjnego show. Zwracane są mu jedynie koszty dojazdów oraz pokrywane są koszty produktów użytych w programie. Złożył też publiczne oświadczenie, że dla ostrożności, powstrzyma się od udziału w kulinarnych programach telewizyjnych do czasu wyjaśnienia zarzutów przez Komisję Wyborczą.
Jednak oponenci Samaka działali skutecznie. Na ulicach tłumy domagają się ustąpienia rządu. Duża część klasy średniej skupiona wokół partii PAD – Ludowy Alians dla Demokracji, nie chce rządów Partii Władzy Ludowej, której przewodzi Samak.
Zarzut naruszania konstytucji wpłynął do Sądu Konstytucyjnego, który pozbawił Samaka stanowiska premiera, ale nie rozwiązał Gabinetu.
Nie bardzo wiadomo jak rozwinie się ta sytuacja i jak dalece pogłębi ona istniejący od dłuższego czasu kryzys polityczny w Tajlandii. Według korespondentów prasowych, Partia Władzy Ludowej zamierza w piątek powołać Samaka ponownie na stanowisko premiera.
Czy takie rozwiązanie załagodzi, czy zaostrzy kryzys polityczny – czas pokaże. Już teraz jednak restauratorzy i hotelarze w Tajlandii załamują ręce, bo choć jeszcze nie rozpoczął się w pełni sezon turystyczny, to już widać, że panujący w Tajlandii kryzys polityczny mocno przekłada się na pogorszenie sytuacji w turystyce, która stanowi główne źródło dochodu przeważającej liczby ludności.
wk (rmpl) 10-09-2008 źródła: The New York Times, BBC News, www.ImportFood.com
fot: Reuters, AP, ImportFood.com